Lubisz mnie
Słodka Księga
Zobacz co czują inni =]Odległe Archiwa
Wszystko co zostało utworzone, znajdziecie tu:Ulubieni
Polecam
Mój stary blogSzablon
Szablon i Html zrobiony

Teraz dam (możliwe, że długo oczeiwany) IV odcinek Clubu Deinx pt. "Enchatrix" część. 1:
W sobotę rano, gdy Elena się obudziła, wstała i zaczeła budzić Megan.
Elena: Wstawaj! Wstawaj!
Megan: Już, już! Gdzie się pali?
Elena: Nigdzie, tylko wstawaj.
Megan: Przeciarz sobota!
Elena: To co?
Megan: Aaaa... nie ważne.
I Megan wstała z łóżka i poskładała go, a następnie się przebrała.
Megan: Dobra, to co chciałaś?
Elena: Nic.
Megan: Jak to nic! Przecierz mnie tak nrwowo szturchałaś.
Elena: No dobra, powiem Ci. Słuchaj...
I Elena odpowiedziała Megan co się stało w lesie.
W momencie, gdy miała zakończyć historię do pokoju wpadła Stella.
Stella: Dziewczyny!
Megan: Co?
Stella: Chodźcie, prędko!
I wszystkie pobiegły za Stellą.
W pewnej chwili się zatrzymały się.
Elena: Co to jest?
Megan: To aqasty.
Musa: Aqa co?
Megan: Aqasty. Potwór stworzony z krystalicznej wody.
Tecna: Rozumiem, ale skąd on się tu znalazł?
Megan: Czy macie w oblurzu jakiś skrumyk, jezoro lub rzekę?
Bloom: Tak. Mamy jezioro Roccaluce.
Megan: Teraz już wiadomo. Potwór pochodzi z jeziora.
Bloom: Dobra. Więc musimy go załatwić ogniem.
Megan: Możliwe, ale też...
Stella: Do boju!
Stella przeszkodziła Megan w dokończeniu zdania i razem z dziewczynami z Winx poszły bić się z Aqastem.
Megan: Źle robią.
Elena: Czemu źle robią?
Megan: Aqasta można jedynie pokonać mocą żywiołów.
Elena: Mocą żywiołów? A co to za badziewie?!
Megan: Żadne badziewie. Żeby zdobyć moc żywiołów trzeba opanować pięć mocy:
wodę, ogień, zemię, powierze i...
W tej chwili w Megan trafiła wielka kula promieni słońca, która odiła się od Aqesta.
Elena: Megan, Megan! Powietrze i?
Megan: Energia, energia...
I Megan zędlała.
Elena: Woda, ogień, ziemia, powietrze i energia? Jak to opanować? Dobra zacznijmy od podstaw.
DEINX!!!
Przemianie Elena powiedziała o tej mocy żywiołów dziewczynom z Winx, a następnie po wielu próbach udało im się okonać Aqesta.
Winx: Udało się!!!
Elena: Tak. Udało się, udało.
I zabrała Megan do pani pielengniarki.
Na zajutrz, gdy Megan się odckneła leżała już na swoim łóżku w pokoju.
Megan: Co, co się stało? Skąd ja się tu wziełam?
Elena: Dobra, już Ci opoiwdam...
Po paru minutach opowiadania Megan zapytała Eleny:
Megan: Elena, zauważyłaś osobę, która siedziała na dachu Alfei?
Elena: Osobę? Jaką osobę?
Megan: Osobę, która siedziała na dachu.
Elena: Nie, nie widziałam.
Megan: Rozumiem.
Powiedziała i wstała z łóżka.
Megan: Dobra. To ja idę do lasu.
Elena: Ok. To idź. Pa.
Megan: Pa!
Po wyjściu Megan Elena zaczeła się zastanawiać:
Elena: Osoba? Na dachu?
C. D. N.
Dobrze. To tyle na dziś. Jutro będzie część 2., ale na razie to pa!!!
PS. Świecący gifek Layli:
